KreDa 27.03. - Dziękujemy Patrycji Jaros!
Mateusz Kacprz…
13 kwietnia 2026 r.

W piątek, 27 marca, szkolna aula wypełniła się niezwykłą energią. Gościliśmy dr hab. Patrycję Jaros
(z domu Kuźma), absolwentkę naszego Gimnazjum (2004) oraz Liceum (2007), która w ramach cyklu spotkań „KreDA” udowodniła, że matematyka i życie mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Od szkolnej ławy do wielkiej nauki
Spotkanie pod hasłem „Kontrolowanie chaosu: Od szkolnej ławki do teorii układów dynamicznych” było sentymentalną podróżą do korzeni. Nasza absolwentka z wielkim wzruszeniem wspominała lata spędzone w murach Salezjanów, podkreślając, jak duży wpływ na jej drogę zawodową i życiową miał panujący tu klimat oraz wpojone zasady.
Szczególne słowa wdzięczności skierowała do p. prof. Anny Suchodolskiej, dziękując za opiekę, wiarę w jej możliwości oraz wsparcie w rozwijaniu talentów, które stały się fundamentem jej dzisiejszych sukcesów naukowych.
Nauka z ludzką twarzą
Patrycja pokazała nam oblicze „szalonego naukowca” pełnego pasji. Na co dzień zajmuje się skomplikowanymi symulacjami numerycznymi i układami dynamicznymi, jednak podczas spotkania z uczniami skupiła się na tym, co w nauce najpiękniejsze – na emocjach i autentyczności.
„Nauka i życie to naczynia połączone” – to przesłanie wybrzmiało wyjątkowo mocno.
Patrycja z humorem i entuzjazmem opowiadała o tym, że termin „kontrolowanie chaosu” realizuje nie tylko w laboratorium, ale przede wszystkim w domu. Jako mama trójki dzieci przyznała, że zarządzanie domową dynamiką bywa wyzwaniem godnym najbardziej skomplikowanych modeli inżynierskich, wymagającym precyzji, ale i nieskończonej cierpliwości. Dość powiedzieć, że pisała pracę doktorską będąc w ciąży i mając malutkie dziecko!
To nie był zwykły wykład. To była lekcja o tym, że:
- Wdzięczność jest kluczem do budowania relacji.
- Pasja pozwala łączyć karierę naukową z rolą kochającej mamy i żony.
- Szkoła to coś więcej niż budynek – to ludzie i wartości, które zostają w nas na zawsze.
Dziękujemy Patrycji za to inspirujące spotkanie, za dawkę naukowego optymizmu i za przypomnienie nam, że nawet największy chaos da się oswoić, jeśli ma się ku temu odpowiednie narzędzia i... wielkie serce!



